Upadli
Nieumarli maszerują dalej
Wiedza o świecie z działu dziennika „Upadli”. Wpisy: 2, miejsca odczytu: 2, region: Biesiadna Knieja.
Myliłem się, sądząc, że pozostanie na noc na placu budowy jest mądrym pomysłem. Naharowałem się jak wół, dźwigając samotnie drewniane filary na długo po tym, jak reszta sobie poszła. Król Gormander chce, by posterunek został ukończony, nim żołnierze z Rimgardu przekroczą granicę... Uważam, że to niewiele zmieni, ale nikt mnie o zdanie nie pyta.
Gdy zrobiłem sobie krótką przerwę, niespodziewanie przysnąłem. To, co nastąpiło później, było snem albo ostrzeżeniem. Ziemia zadrżała. Rytmiczne, głębokie i odległe wibracje zadudniły w moich uszach i rozeszły się po głowie jak fala przypływu.
Poczułem to, lecz moje oczy były ślepe w ciemności. Czy to Vorgoth już się zbliża, czy też jakieś inne zagrożenie? Nie umiem stwierdzić.
Jutro znów tu zostanę... Wkrótce będę miał pewność!
Do znalazcy oddaj to królowi Gormanderowi do rąk własnych.
Ja i moi ludzie mamy już DOŚĆ i nie zamierzamy tu wracać.
Armia Rimgardu to wystarczająco duże utrapienie, ale z tego co wiem, to wciąż ludzie! To, co kroczy dolinami, jest dużo bardziej koszmarne!
Ze szczytów gór schodzą przeklęte przez Płomień, plugawe cyklopy, niosąc ze sobą odór spalonego ciała i rozkładu! Słyszę, jak maszerują równo przez dolinę pod nami!
Nie wiem, dokąd zmierzają, ale nie zostanę tu, by się o tym przekonać!
Wiedza o świecie
Kategoria
Wpisy
Miejsce odczytu