Szlachta i historia
Północna karawana
Wiedza o świecie z działu dziennika „Szlachta i historia”. Wpisy: 2, miejsca odczytu: 2, regiony: Wyżyny Koczowników i Biesiadna Knieja.
Odkąd nasza karawana się rozdzieliła, każdy dzień przepełnia coraz większa desperacja. Bardzo żałuję, że królowa Jezmina z nami nie została - jej wdzięk i piękno byłyby ukojeniem, którego tak bardzo nam trzeba. Wczoraj słyszałem, jak Lazlo łka w swoim namiocie. Tęskni za domem... Świetnie go rozumiem.
Widzieliśmy ślady ocalałych w Sanktuarium Płomienia. Nadłożyliśmy cały dzień, by tam dotrzeć - wszystko na nic. Ci głupcy nie mieli ochoty do nas dołączyć, pomimo Mgły zbliżającej się do ich drzwi. Wierzą, że to boska kara Pradawnych, klątwa, przed którą możemy się jeszcze uchronić, pokutując.
Zobaczymy, jak długo przetrwają dzięki modlitwie. Musimy trzymać się szlaku... Do Zakątka Pikemead jeszcze wiele kilometrów.
Dowódca Cyrus, 507 r.e.ś.
Cel mamy w zasięgu wzroku, lecz możliwe, że to wszystko daremny trud - Zakątek Pikemead jest ledwie kupą popiołu dławiącą horyzont niebieskim dymem.
Głupotą byłoby zakładać, że znajdziemy tu uchodźców, ale niech mnie diabli wezmą - mogę być i głupcem! Jeśli w kanałach kryje się ze strachu choć jeden nieszczęśnik... jeśli choć jedna kobieta lub dziecko kulą się w zamkniętej wieży... jeśli jacyś wieśniacy zebrali się, by odbudować serce swej ojczyzny, swoje królestwo... to ich znajdziemy i zgromadzimy.
Wyruszamy naprzód, by sprawdzić, co nas czeka w Zakątku.
Dowódca Cyrus, 508 r.e.ś.
Wiedza o świecie
Kategoria
Wpisy
Miejsce odczytu