Mgła, Eliksir i Studnia Eliksiru
Głosy znikąd
Wiedza o świecie z działu dziennika „Mgła, Eliksir i Studnia Eliksiru”. Wpisy: 2, miejsca odczytu: 2, region: Kolebka Żaru.
Gdzie przeczytać
Wciąż słyszę szepty w ciemności. Ciche. Odległe, lecz nasilone... wielokrotnie. Nawarstwiające się. Jak echo odpowiadające samemu sobie. Złożony całun opadający na siebie.
Próbując odgarnąć jego fałdy, mam wrażenie, że moja skóra ociera się o skórę tam, gdzie nie powinno jej być, gdzie nie ma prawa jej być. To coś, co nie przestaje puchnąć, obrastając materią. Coś o wielu twarzach, zawodzące z licznych ust. Krzyczy, zwodzi, drażni się.
Kolebka Żaru wreszcie mnie pokonała. Pozostali polegli lub poddali się Mgle dawno temu... Dla mnie ostatecznym ciosem było parne ciepło... i te wszystkie głosy.
Przez długi czas wydawały mi się nieznane. Teraz poznaję, że nie należą ani do mnie, ani do moich towarzyszy, czy Lorda...
W końcu mnie olśniło. Gdy Wędrowiec przemówił, unosząc stanowczo pięść do boku Vorgotha, dotarło do mnie.
Te szepty z wielu ust to jego głos.
On zawsze siedzi w tej swojej samotnej wieży.
Zamiast obracać się wśród swoich ludzi, czy też tego, co z nich zostało, on gapi się w gwiazdy... tylko po co? To pewnie sprawka Wędrowca. To on zatruł mu umysł, prowadził jego rękę i miecz...
Jakie odpowiedzi i mądrość można znaleźć, wpatrując się w księżyc? Czy Lord robi się sentymentalny? Niemożliwe.
To pewnie jego sposób przygotowań do oblężenia.
Wiedza o świecie
Kategoria
Wpisy
Miejsce odczytu